Wiewiórka i pan Dzięcioł Wyróżniony

Oceń ten artykuł
(16 głosów)

 

 Wiewiórka Jolka zbierała orzeszki na zimę. Znosiła je do swojego mieszkanka, wysoko w gałęziach drzew. Wolną dziuplę znalazła gdy wspinała się po drzewie po kasztanka, który złocił się w słońcu. Teraz znosiła tam zapasy, aby w zimie, gdy spadnie śnieg, miała co jeść. Zbierała orzeszki, kasztany, owoce, grzybki , żołędzie i inne smakołyki . Musiała się spieszyć, gdyż było coraz chłodniej i w każdej chwili mógł spaść śnieg i przykryć· całą ziemię białą kołderką.

Wiewióreczka pracowała cały dzień. Pozbierała tyle orzeszków, że jej nowe mieszkanko okazało się zbyt małe. ·Bardzo się zmartwiła, ponieważ nie miała gdzie schować pozostałych orzeszków, a nie było już czasu, żeby szukać innego domu na zimę.

Smutną wiewiórkę zauważył przelatujący opodal dzięcioł.

 - Czemu jesteś zmartwiona Wiewióreczko?

- Drogi Panie Dzięciole – odpowiedziała Wiewiórka – przygotowałam zapasy orzeszków na całą zimę, chciałam je schować do mojego nowego mieszkanka i niestety nie zmieszczą się wszystkie. Jak nie będę miała zgromadzonego jedzonka, to w zimie mogę być głodna, a wtedy  trudno jest coś uzbierać.  Co ja teraz zrobię – żaliła się Wiewiórka.

- Czy to tutaj mieszkasz? – zapytał Dzięcioł, wskazując na dziuplę w dużym konarze drzewa.

Wiewiórka przytaknęła, smutno kiwając główką.

- Może mógłbym ci pomóc - powiedział Dzięcioł i wsadził głowę do dziupli. Stuk, stuk, stuk… puk, puk, puk… Jolka z zaciekawieniem patrzyła na pracę przyjaciela. Po chwili Dzięcioł wysunął głowę  i powiedział do Wiewiórki:

- Czy teraz mieszkanie jest wystarczająco duże aby zmieścić twoje zapasy?

Jolka weszła do środka i aż podskoczyła z radości, Dzięcioł swoim mocnym dziobem powiększył jej dziuplę.

- O tak, - powiedziała Wiewiórka – teraz mój dom jest idealny. Zmieszczą się moje orzeszki i ja też będę miała wygodnie przez zimę. Bardzo ci dziękuję Panie Dzięciole.

- Proszę bardzo. – uprzejmie odpowiedział Dzięcioł.

- Jak będziesz przelatywał niedaleko to zaglądnij do mnie, poczęstuję cię pysznym orzeszkiem – zaproponowała Wiewiórka.

- Ha, ha – zaśmiał się Dzięcioł – ja nie jadam orzeszków, ale z przyjemnością cię odwiedzę. Do zobaczenia – powiedział i odfrunął.

Teraz Wiewiórka mogła poznosić wszystkie pozostałe orzeszki do swojej dziupli i spokojnie czekać na pierwszy śnieg.

 

Dodaj komentarz

Będzie mi miło, jeśli zostawisz swoją opinię.

Kod antyspamowy
Odśwież

Komentarze   

0 # Piotr 2018-01-22 10:41
Małe, ale fajne. Tak na raz :)
Odpowiedz
0 # magda 2015-07-21 11:44
fajna, mała bajeczka
Odpowiedz
0 # Magda 2015-05-17 18:59
w sam raz na wieczór
Odpowiedz
0 # Dorota 2015-05-17 18:58
Krótka fajna opowiastka.
Odpowiedz
Drogi Użytkowniku! Zanim klikniesz „OK” proszę Cię o przeczytanie informacji o tym jakie dane osobowe są zbierane przez nasz serwis, w jakim celu, na jakiej podstawie, kim jesteśmy oraz jakie prawa, w związku z tym, Ci przysługują. Wszystkie te informacje znajdziesz klikając w link "Więcej informacji". Po zapoznaniu się z Polityką prywatności, jeśli chcesz korzystać z serwisu, kliknij "OK". Klikając "OK" wyrażasz świadomą zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Pamiętaj, że po wyrażeniu zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych, zawsze możesz ją cofnąć lub ograniczyć. Jak to zrobić - informacje znajdziesz w zakładce "Więcej informacji".
Więcej informacji Ok