Katechizm polskiego dziecka, Władysław Bełza

Katechizm polskiego dziecka, Władysław Bełza

    Władysław Bełza Katechizm polskiego dziecka     Posłuchaj...

Sami w domu

Sami w domu

  Emilia Morgan Sami w domu   Co się może stać gdy dzieci zostaną same w domu?...

Anioł, H.Ch. Andersen

Anioł, H.Ch. Andersen

    Anioł Hans Christian Andersen  

Wyślemy Ci informację o nowych bajkach, zostaw nam swój e-mail. Zapisanie się na listę oznacza akceptację Regulaminu. Terms and Condition

bajki klasyczne

bajki nowoczesne

Bajki z całego świata

Bajki edukacyjne

pracownia mod

trzy małe świnki
 
To klasyczna historia o tym, jak ważne jest właściwe przygotowanie i przewidywanie.
Opowiadanie, o trzech małych świnkach i złym wilku, który kiedy dmuchnie to burzy domy, ale tylko te, które nie były zbudowane solidnie. Bajka wiele uczy zarówno dużych jak i małych.
 
 
 
Słuchaj za darmo bajkę mp3.
 
 
 
 
Dawno temu w małym domku, mieszkały z mamą trzy małe świnki. Były bardzo biedne, więc mama wysłała je w świat aby poszukały szczęścia w życiu.
Pierwsza świnka, która opuściła dom, spotkała po drodze człowieka z wiązką słomy. Przywitała się grzecznie i powiedziała:
- Proszę mi dać ten snopek słomy, zbuduję sobie z niego dom.
- Dobrze – odparł mężczyzna.
W ten sposób pierwsza mała świnka zdobyła materiał na budowę domu i zaraz wzięła się do pracy. Wiązała słomę w małe wiązki, które przymocowywała do kijów. W krótkim czasie powstał mały, przytulny domek ze słomy.
 Wieczorem mała świnka jadła pierwszą kolację w nowym domku, gdy nadszedł zły wilk. Polował przez cały dzień w lesie, ale nie znalazł nic do jedzenia, więc był bardzo głodny. Kidy zobaczył mały domek świnki pomyślał: „wreszcie znalazłem kolację”. Zapukał do drzwi i zawołał:
- Mała świnko, mała świnko, uchyl drzwi, pozwól wejść mi do środka.
Pierwsza świnka wyjrzała przez okno i kiedy zobaczyła wilka, powiedziała:
- Nie, nie otworzę ci drzwi, odejdź!
Wilk odrzekł na to:
- Otwórz, bo się zdenerwuję, a wtedy nadmę się i dmuchnę tak mocno, że nie będziesz już miała domu.
Świnka nie otwierała więc wilk nabrał powietrza i dmuchnął z całych sił. Mały domek ze słomy rozsypał się,  a wilk zjadł małą świnkę, która nie miała się gdzie schronić.
Druga świnka wybrała się w świat. Po drodze spotkała człowieka, który niósł wielką wiązkę patyków. Zapytała go:
- Czy może mi pan dać te patyki? Zbuduję sobie z nich dom.
- Proszę bardzo – odpowiedział człowiek i dał śwince patyki.
Świnka zabrała się do pracy. Dokładnie opiłowała patyki, powbijała je do ziemi, poprzybijała jeden do drugiego i wkrótce powstał mały przytulny domek.
Kiedy tylko świnka skończyła budować dom i zamknęła drzwi wejściowe, nadszedł wilk.
- Mała świnko, mała świnko, uchyl drzwi, pozwól wejść mi do środka.
Druga świnka wyjrzała przez okno i kiedy zobaczyła wilka, odpowiedziała:
- Nie, nie otworzę ci drzwi, odejdź!
Wilk odrzekł na to:
- Otwórz, bo się zdenerwuję, a wtedy nadmę się i dmuchnę tak mocno, że nie będziesz już miała domu.
Druga mała świnka bardzo się przestraszyła, ale drzwi nie otwarła.
Wilk nabrał powietrza i dmuchnął z całych sił. Domek stał nie ruszony. Nabrał więc jeszcze raz powietrza i dmuchnął ponownie, nabrał i dmuchnął, nabrał i dmuchnął. Mały domek z patyków w końcu nie wytrzymał i rozsypał się, a wilk zjadł małą świnkę.
Trzecia mała świnka wybrała się w świat. Po drodze spotkała człowieka, który wiózł wozem cegły. Poprosiła go:
- Proszę mi dać te cegły, zbuduję sobie z nich dom.
- Dobrze – odpowiedział człowiek i dał śwince cegły.
Świnka zabrała się do pracy. Dokładnie układała cegły jedna na drogiej, łączyła je zaprawą, i wkrótce powstał mały ale solidny domek.
Gdy tylko trzecia świnka weszła do domu nadszedł wilk. Zapukał do drzwi i zawołał:
- Mała świnko, mała świnko, uchyl drzwi, pozwól wejść mi do środka.
Trzecia świnka wyjrzała przez okno i kiedy zobaczyła wilka, odpowiedziała:
- Nie, nie otworzę ci drzwi, odejdź!
Wilk odrzekł na to:
- Otwórz, bo się zdenerwuję, a wtedy nadmę się i dmuchnę tak mocno, że nie będziesz już miała domu.
Trzecia mała świnka bardzo się przestraszyła, ale drzwi nie otwarła.
Wilk nabrał powietrza i dmuchnął z całych sił. Domek stał nie ruszony. Nabrał więc jeszcze raz powietrza i dmuchnął ponownie, nabrał i dmuchnął, nabrał i dmuchnął ale nie mógł zdmuchnąć małego domku z cegieł.
Postanowił więc przechytrzyć małą świnkę i powiedział:
- Mała świnko, wiem gdzie jest pole pełne dorodnej rzepy.
- Gdzie? – zapytała świnka.
- Na polu pana Nowaka. Jeżeli będziesz gotowa rano to pójdziemy tam razem i zabierzemy kilka na obiad.
- Bardzo chętnie. – Powiedziała świnka. – Będę gotowa. O której godzinie chcesz pójść?
- O szóstej rano.
Mała świnka poszła więc o piątej rano i przyniosła rzepę. Wówczas nadszedł wilk i zawołał:
- Mała świnko, czy jesteś gotowa?
Świnka odpowiedziała:
- Tak, już wróciłam i przyniosłam kilka przysmaków na obiad.
Wilk był bardzo zły, ale pomyślał, że przechytrzy świnkę jak nie teraz to później.
- Mała świnko, wiem gdzie rosną pyszne jabłka.
- Gdzie? – zapytała świnka
- W ogrodzie Marty. – Odpowiedział wilk. – Jeśli nie będziesz mnie zwodzić pójdziemy jutro o piątej i przyniesiemy kilka jabłek.
Świnka, wstała więc, następnego ranka, o czwartej i poszła po jabłka, z nadzieją, że wróci do domu przed wilkiem. Ale musiała iść dalej i jeszcze wspiąć się na drzewo, i kiedy miała właśnie z niego schodzić zobaczyła nadchodzącego wilka, którego bardzo się bała.
Gdy wilk podszedł powiedział:
- Mała świnko, jesteś tu przede mną? Czy są ładne jabłka?
- Tak, bardzo ładne. - Odpowiedziała świnka. – Rzucę ci jedno.
I rzuciła świnka jabłko tak mocno, że wilk musiał się oddalić aby je podnieść. Wówczas świnka zeskoczyła na dół i pobiegła do domu.
Następnego dnia wilk wrócił i powiedział do świnki:
- Mała świnko, dziś po południu jest targ w miasteczku, czy pójdziesz?
- O tak. – Odpowiedziała świnka. – O której godzinie się wybierasz?
- O trzeciej. - Powiedział wilk.
Mała świnka poszła więc, jak zwykle, przed czasem, i kupiła na targu bańkę na masło. Kiedy szła do domu zobaczyła nadchodzącego wilka. Nie wiedziała co zrobić, więc schowała się do kupionej bańki, która zrobiła się okrągła i zaczęła toczyć w dół zbocza ze świnką w środku. Wilk tak się przestraszył toczącej kuli, że uciekł do domu i nie poszedł już na targ.
Kiedy przyszedł ponownie do świnki opowiedział jej jak bardzo się przestraszył czegoś wielkiego, toczącego się ze wzgórza.
- A ja się przestraszyłam ciebie. Byłam na targu, kupiłam bańkę na masło, a kiedy cię zobaczyłam wskoczyłam do niej i stoczyłam się ze wzgórza. – Odparła świnka.
Wtedy wilk się naprawdę mocno zezłościł i oświadczył, że i tak zje małą świnkę, a do domu wejdzie przez komin. Kiedy świnka spostrzegła, że wilk mówił poważnie, rozpaliła ogień i postawiła na nim garnek z wodą. Gdy wilk schodził kominem w dół, świnka zdjęła pokrywkę z garnka, wilk wpadł do środka i przykryła garnek ponownie. Wilk się ugotował, a świnka żyła długo i szczęśliwie.
 
 

Komentarze   

 
# borys 2014-07-01 21:42
fajne
Odpowiedz
 
 
# borys 2014-07-01 21:41
bardzo misię podoba
Odpowiedz
 
 
# Ela 2013-12-04 20:41
Lubię te bajki a najbardziej o trzech świnkach
Odpowiedz
 
 
-1 # adam 2012-11-19 19:47
:eek: o kot :D
Odpowiedz
 
 
+2 # anna 2012-05-28 19:43
:P
Odpowiedz
 
 
# Dorota 2012-05-12 15:08
Wolę wersje gdzie świnki buduja domki ze slabych materiałów z lenistwa, żeby szybciej skończyć. A potem po zdmuchnięciu domu ze słomy świnka idzie do siostry do domku z drewna, gdzie znajduje schronienie, potem po zburzeniu tego domu obie świnki znajdują wspólnie schronienie u siostry w domku murowanym. Wersja, którą opisuje wnosi więcej morałów dla dzieci i żadna świnka nie jest zjedzona.
Odpowiedz
 
 
# Piotr 2014-09-10 16:59
Kciuk w górę :)
Odpowiedz
 
 
# Karolek 2012-01-10 18:40
to moja ulubiona bajka. Pocztusia też lubię.
Odpowiedz
 

Dodaj komentarz