Ptaszki w klatce   Ignacy Krasicki

Ptaszki w klatce Ignacy Krasicki

    Ignacy Krasicki   Ptaszki w klatce     

Po co słoniowi trąba?   MP3

Po co słoniowi trąba? MP3

    Po co słoniowi trąba? Do wąchania czy do czegoś innego. Na te pytania...

Calineczka   MP3

Calineczka MP3

  Hans Christian Andersen "Dziecię elfów" (Calineczka)     Pewna kobieta...

Wyślemy Ci informację o nowych bajkach, zostaw nam swój e-mail. Zapisanie się na listę oznacza akceptację Regulaminu. Terms and Condition

bajki klasyczne

bajki nowoczesne

Bajki z całego świata

Bajki edukacyjne

pracownia mod

trzy małe świnki
 
To klasyczna historia o tym, jak ważne jest właściwe przygotowanie i przewidywanie.
Opowiadanie, o trzech małych świnkach i złym wilku, który kiedy dmuchnie to burzy domy, ale tylko te, które nie były zbudowane solidnie. Bajka wiele uczy zarówno dużych jak i małych.
 
 
 
Słuchaj za darmo bajkę mp3.
 
 
 
 
Dawno temu w małym domku, mieszkały z mamą trzy małe świnki. Były bardzo biedne, więc mama wysłała je w świat aby poszukały szczęścia w życiu.
Pierwsza świnka, która opuściła dom, spotkała po drodze człowieka z wiązką słomy. Przywitała się grzecznie i powiedziała:
- Proszę mi dać ten snopek słomy, zbuduję sobie z niego dom.
- Dobrze – odparł mężczyzna.
W ten sposób pierwsza mała świnka zdobyła materiał na budowę domu i zaraz wzięła się do pracy. Wiązała słomę w małe wiązki, które przymocowywała do kijów. W krótkim czasie powstał mały, przytulny domek ze słomy.
 Wieczorem mała świnka jadła pierwszą kolację w nowym domku, gdy nadszedł zły wilk. Polował przez cały dzień w lesie, ale nie znalazł nic do jedzenia, więc był bardzo głodny. Kidy zobaczył mały domek świnki pomyślał: „wreszcie znalazłem kolację”. Zapukał do drzwi i zawołał:
- Mała świnko, mała świnko, uchyl drzwi, pozwól wejść mi do środka.
Pierwsza świnka wyjrzała przez okno i kiedy zobaczyła wilka, powiedziała:
- Nie, nie otworzę ci drzwi, odejdź!
Wilk odrzekł na to:
- Otwórz, bo się zdenerwuję, a wtedy nadmę się i dmuchnę tak mocno, że nie będziesz już miała domu.
Świnka nie otwierała więc wilk nabrał powietrza i dmuchnął z całych sił. Mały domek ze słomy rozsypał się,  a wilk zjadł małą świnkę, która nie miała się gdzie schronić.
Druga świnka wybrała się w świat. Po drodze spotkała człowieka, który niósł wielką wiązkę patyków. Zapytała go:
- Czy może mi pan dać te patyki? Zbuduję sobie z nich dom.
- Proszę bardzo – odpowiedział człowiek i dał śwince patyki.
Świnka zabrała się do pracy. Dokładnie opiłowała patyki, powbijała je do ziemi, poprzybijała jeden do drugiego i wkrótce powstał mały przytulny domek.
Kiedy tylko świnka skończyła budować dom i zamknęła drzwi wejściowe, nadszedł wilk.
- Mała świnko, mała świnko, uchyl drzwi, pozwól wejść mi do środka.
Druga świnka wyjrzała przez okno i kiedy zobaczyła wilka, odpowiedziała:
- Nie, nie otworzę ci drzwi, odejdź!
Wilk odrzekł na to:
- Otwórz, bo się zdenerwuję, a wtedy nadmę się i dmuchnę tak mocno, że nie będziesz już miała domu.
Druga mała świnka bardzo się przestraszyła, ale drzwi nie otwarła.
Wilk nabrał powietrza i dmuchnął z całych sił. Domek stał nie ruszony. Nabrał więc jeszcze raz powietrza i dmuchnął ponownie, nabrał i dmuchnął, nabrał i dmuchnął. Mały domek z patyków w końcu nie wytrzymał i rozsypał się, a wilk zjadł małą świnkę.
Trzecia mała świnka wybrała się w świat. Po drodze spotkała człowieka, który wiózł wozem cegły. Poprosiła go:
- Proszę mi dać te cegły, zbuduję sobie z nich dom.
- Dobrze – odpowiedział człowiek i dał śwince cegły.
Świnka zabrała się do pracy. Dokładnie układała cegły jedna na drogiej, łączyła je zaprawą, i wkrótce powstał mały ale solidny domek.
Gdy tylko trzecia świnka weszła do domu nadszedł wilk. Zapukał do drzwi i zawołał:
- Mała świnko, mała świnko, uchyl drzwi, pozwól wejść mi do środka.
Trzecia świnka wyjrzała przez okno i kiedy zobaczyła wilka, odpowiedziała:
- Nie, nie otworzę ci drzwi, odejdź!
Wilk odrzekł na to:
- Otwórz, bo się zdenerwuję, a wtedy nadmę się i dmuchnę tak mocno, że nie będziesz już miała domu.
Trzecia mała świnka bardzo się przestraszyła, ale drzwi nie otwarła.
Wilk nabrał powietrza i dmuchnął z całych sił. Domek stał nie ruszony. Nabrał więc jeszcze raz powietrza i dmuchnął ponownie, nabrał i dmuchnął, nabrał i dmuchnął ale nie mógł zdmuchnąć małego domku z cegieł.
Postanowił więc przechytrzyć małą świnkę i powiedział:
- Mała świnko, wiem gdzie jest pole pełne dorodnej rzepy.
- Gdzie? – zapytała świnka.
- Na polu pana Nowaka. Jeżeli będziesz gotowa rano to pójdziemy tam razem i zabierzemy kilka na obiad.
- Bardzo chętnie. – Powiedziała świnka. – Będę gotowa. O której godzinie chcesz pójść?
- O szóstej rano.
Mała świnka poszła więc o piątej rano i przyniosła rzepę. Wówczas nadszedł wilk i zawołał:
- Mała świnko, czy jesteś gotowa?
Świnka odpowiedziała:
- Tak, już wróciłam i przyniosłam kilka przysmaków na obiad.
Wilk był bardzo zły, ale pomyślał, że przechytrzy świnkę jak nie teraz to później.
- Mała świnko, wiem gdzie rosną pyszne jabłka.
- Gdzie? – zapytała świnka
- W ogrodzie Marty. – Odpowiedział wilk. – Jeśli nie będziesz mnie zwodzić pójdziemy jutro o piątej i przyniesiemy kilka jabłek.
Świnka, wstała więc, następnego ranka, o czwartej i poszła po jabłka, z nadzieją, że wróci do domu przed wilkiem. Ale musiała iść dalej i jeszcze wspiąć się na drzewo, i kiedy miała właśnie z niego schodzić zobaczyła nadchodzącego wilka, którego bardzo się bała.
Gdy wilk podszedł powiedział:
- Mała świnko, jesteś tu przede mną? Czy są ładne jabłka?
- Tak, bardzo ładne. - Odpowiedziała świnka. – Rzucę ci jedno.
I rzuciła świnka jabłko tak mocno, że wilk musiał się oddalić aby je podnieść. Wówczas świnka zeskoczyła na dół i pobiegła do domu.
Następnego dnia wilk wrócił i powiedział do świnki:
- Mała świnko, dziś po południu jest targ w miasteczku, czy pójdziesz?
- O tak. – Odpowiedziała świnka. – O której godzinie się wybierasz?
- O trzeciej. - Powiedział wilk.
Mała świnka poszła więc, jak zwykle, przed czasem, i kupiła na targu bańkę na masło. Kiedy szła do domu zobaczyła nadchodzącego wilka. Nie wiedziała co zrobić, więc schowała się do kupionej bańki, która zrobiła się okrągła i zaczęła toczyć w dół zbocza ze świnką w środku. Wilk tak się przestraszył toczącej kuli, że uciekł do domu i nie poszedł już na targ.
Kiedy przyszedł ponownie do świnki opowiedział jej jak bardzo się przestraszył czegoś wielkiego, toczącego się ze wzgórza.
- A ja się przestraszyłam ciebie. Byłam na targu, kupiłam bańkę na masło, a kiedy cię zobaczyłam wskoczyłam do niej i stoczyłam się ze wzgórza. – Odparła świnka.
Wtedy wilk się naprawdę mocno zezłościł i oświadczył, że i tak zje małą świnkę, a do domu wejdzie przez komin. Kiedy świnka spostrzegła, że wilk mówił poważnie, rozpaliła ogień i postawiła na nim garnek z wodą. Gdy wilk schodził kominem w dół, świnka zdjęła pokrywkę z garnka, wilk wpadł do środka i przykryła garnek ponownie. Wilk się ugotował, a świnka żyła długo i szczęśliwie.
 
 

Komentarze   

 
# borys 2014-07-01 21:42
fajne
Odpowiedz
 
 
# borys 2014-07-01 21:41
bardzo misię podoba
Odpowiedz
 
 
# Ela 2013-12-04 20:41
Lubię te bajki a najbardziej o trzech świnkach
Odpowiedz
 
 
-1 # adam 2012-11-19 19:47
:eek: o kot :D
Odpowiedz
 
 
+2 # anna 2012-05-28 19:43
:P
Odpowiedz
 
 
# Dorota 2012-05-12 15:08
Wolę wersje gdzie świnki buduja domki ze slabych materiałów z lenistwa, żeby szybciej skończyć. A potem po zdmuchnięciu domu ze słomy świnka idzie do siostry do domku z drewna, gdzie znajduje schronienie, potem po zburzeniu tego domu obie świnki znajdują wspólnie schronienie u siostry w domku murowanym. Wersja, którą opisuje wnosi więcej morałów dla dzieci i żadna świnka nie jest zjedzona.
Odpowiedz
 
 
# Piotr 2014-09-10 16:59
Kciuk w górę :)
Odpowiedz
 
 
# Karolek 2012-01-10 18:40
to moja ulubiona bajka. Pocztusia też lubię.
Odpowiedz
 

Dodaj komentarz