Auta i zaginiony kotek MP3

straż pożarna

Auta i zaginiony kotek

 

 Posłuchajcie kolejnych przygód dzielnych samochodów. Tym razem Wóz policyjny i Dyzio pomagają, małej Oliwce, odnaleźć kotka.

 

 

 

 

 

 

·

 

Słuchaj lub pobierz bajkę mp3.

 

 

W posterunku policji zadzwonił telefon.

- Słucham – odebrał niebieski wóz policyjny.

 

- Mówi Oliwka, z domu pod wielką gruszą – niebieski usłyszał dziecięcy głosik w słuchawce.

 

- Co się stało Oliwko?

- Zginął mój kotek. Wyszedł rano i do tej pory nie wrócił. Zbliża się wieczór i martwię się, że coś mu się stało.

 

- Koty tak czasami chodzą, czasami wracają nawet na drugi dzień. Nie ma się o co martwić – próbował uspokoić dziewczynkę.

- Ale moja kicia nigdy tak długo nie znikała. Proszę jej poszukać.

- No dobrze, zaraz przyjadę i rozglądniemy się wspólnie za twoim kotkiem – odpowiedział wóz policyjny i wyruszył do domu pod wielką gruszą.

Gdy dojechał, przy bramce czekała na niego mała smutna dziewczynka.

- Dziękuję, że przyjechałeś.

- Z przyjemnością pomogę ci szukać zguby. A teraz weźmy się do pracy – powiedział niebieski. – Gdzie ostatnio widziałaś kotka?

- Rano wypuściłam go z domu i więcej go nie widziałam – odpowiedziała Oliwka.

- Czy ktoś go widział potem? – prowadził dalej śledztwo niebieski.

- Mama widziała go w ogrodzie, ale to też było jeszcze rano.

Więc udajmy się do ogrodu. Wóz policyjny powoli, rozglądając się na boki objechał najpierw dom dookoła, a potem pojeździł po ogrodzie. Kotka nigdzie nie było.

- Kici, kici – wołał ale odpowiedzi nie usłyszał. Zaglądnął za studnię a potem wychylił się jeszcze za stodołę.

- Kici, kici – powtórzył.

- Miał – usłyszał cichutkie, tylko skąd ono dobiegało? Zaglądnął do budynku, ale tam też kotka nie było.

Kici, kici – zawołał ponownie.

-Miał – teraz już wyraźnie usłyszał.

- Jest na dachu – zawołała dziewczynka, która na krok nie odstępowała niebieskiego – ojej, urwała się rynna, a kotek zaraz może spaść!

 

- Spokojnie…  nie trzeba go teraz wołać, żeby się nie ruszał, niech jeszcze trochę poczeka, a my wezwiemy pomoc.  

 

Niebieski połączył się ze strażą pożarną i mówi – Dyzio, potrzebujemy twojej pomocy.

- Co się stało? Gdzie się pali, nie widzę dymu!

- Spokojnie, nic się nie pali. Potrzebujemy twojego wysięgnika. Przyjedź do domu pod wielką gruszą.

- Już jadę.

Po chwili Dyzio się pojawił, a niebieski go poinstruował jak ma podjechać.

- A teraz, powolutku wysuwaj drabinę, tak aby była jak najbliżej kotka.

Wóz strażacki, wolno i z wielką precyzją rozsunął drabinę i jak była już blisko urwanej rynny, kotek nie czekając aż się całkiem wysunie, wskoczył na nią i po szczebelkach zbiegł na dół, prosto do Oliwki.

Wóz policyjny chciał krzyknąć: „powoli, ostrożnie”, ale nie zdążył. Razem z Dyziem zaśmiali się tylko, bo kotek był tak zwinny jak pewnie żaden z nich.

Oliwka długo przytulała swoją zgubę. Dyzio zaproponował, żeby dała mu mleczka, bo siedzenie na dachu pewnie go wyczerpało.

Wóz niebieski i Dyzio pożegnali się z Oliwką i poprosili, aby przekazała rodzicom, że rynnę trzeba naprawić, bo kiedyś może odpaść i komuś zrobić krzywdę.

 

- Dobrze, przekażę. Dziękuję za pomoc.kotek

- Proszę bardzo - odpowiedział wóz policyjny i razem z Dyziem odjechali do swoich placówek.

 

 

Inne bajki o przygodach Aut:

 Auta. Strażnik lasu i sarenka.

Auta. Pocztuś gubi listy.

 

 

Komentarze   

 
# Aga 2014-09-01 18:50
W ogóle moim zdaniem w takich bajkach nie powinno być muzyki, bo tylko przeszkadza w słuchaniu
Odpowiedz
 
 
# edyta 2013-12-22 19:31
zgadzam sie z poprz.komentarz em, muzyka troche za glosna i nie bardzo pasuje do tresci
Odpowiedz
 
 
# aga 2012-08-12 19:54
wkurza mnie ta muzyka
Odpowiedz
 

Dodaj komentarz

Posłuchaj również..

Jeżeli chcesz otrzymywać informację o nowych bajkach, zostaw nam swój e-mail.
  • Nowe bajki